Wywiad z jedynym niezależnym kandydatem w wyborach do Senatu z całego Pomorza. | Puls Kaszub
Wywiad z jedynym niezależnym kandydatem w wyborach do Senatu z całego Pomorza.

Wywiad z jedynym niezależnym kandydatem w wyborach do Senatu z całego Pomorza.

– Jesteś kapitanem żeglugi wielkiej, komandorem, wiceprezesem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, naszym kolegą publicystą, autorem wielu książek, więc odpowiedz, dlaczego chcesz być jeszcze w Senacie?

 – Kandyduję w wyborach, bo Polska potrzebuje wielu reform, których bez zmian w postrzeganiu polityki oraz sposobie jej uprawiania przeprowadzić się nie da. Od co najmniej dwudziestu lat przestrzegałem zarówno w książce „Prezydent Hebryd” jak i we „Władca Hebryd” do czego zmierza nasza polityka i rządy po transformacji. O zgrozo! Te wszystkie czarne scenariusze sprawdziły się i ciągle się sprawdzają.

– Wiem, że te książki są napisane trochę trudnym językiem z pewną mistyfikacją.

– To prawda, ale tam jest najszersza odpowiedź i wyjaśnienia. Ludzie już mają dość polityki i od niej stronią, bo o to decydentom chodziło, by ludzie im nie przeszkadzali w rządzeniu, by właśnie stronili od polityki. Żałuję, że w tych dwóch książkach nie odniosłem się do Orwella.

– Do zakłamanej rzeczywistości?

– Całkowicie zakłamanej. Na partyjnych wiecach PiS udowadnia jaką wielką tragedią i zrujnowaniem gospodarki były rządy PO, a PO do jakiej ruiny Polski doprowadzą zapowiedzi rządów PiS. Słuchając jednych i drugich to horror. Takiego dolewania betonu zwolennikom jednych bądź drugich do wzajemnej nienawiści trudno pojąć. Tymczasem jadąc ulicami na plakatach kandydatów z PiS i PO widzę hasła: „Zgoda buduje”. Na plakacie wyborczym człowieka, który był już kilka kadencji w Sejmie i w ogóle nie zrobił nic, na co smycz partyjna mu pozwala, widzę hasło: „Konsekwentny w działaniu”. Powinno być konsekwentny w nie działaniu, bo nigdy poza kaganiec partyjny nie wystawił nosa. Nie wiem, czy jest to cynizm , zakłamanie, czy kpina z wyborców. Na pewno jest to jednak Orwellowska zakłamana rzeczywistość. Zakłamana przez władzę, zakłamana przez jej funkcjonariuszy i z ugruntowaną przez społeczeństwo fałszywą wiarą w zakłamane słowa.

– Więc co uważasz za słuszne, by w Polsce po wyborach nie było Orwellowskiej rzeczywistości, jak powiedziałeś?

– Zgadzam się z tezami Korwina-Mikke, Kukiza i poniekąd z innymi nowo powstałymi partiami, że rządy PiS, PO nie przyniosą żadnych zmian i że te partie powinny odejść do lamusa albo całkowicie się zmienić. Stwierdzenie Korwina –Mikke, że większość  sprawujących tam rządy to banda złodziei i kłamców, którzy powinni znaleźć miejsca w więzieniu nie jest głoszona bez przyczyny. W odczuciu zwykłych ludzi tak właśnie jest. Ja kandyduję tylko dlatego, że droga jest mi Ojczyzna, jej dobro i dobro Polaków. Nie chcę, by moje dzieci i wnuki wyjeżdżały za granicę, a potem nie chciały wracać, bo w Polsce nie da się spokojnie żyć. W felietonie radiowym powiedziałem: – Chciałbym być rzecznikiem ludzkich spraw i takim społecznym sumieniem, osobą, która przypomina i inicjuje działania na rzecz zaspakajania potrzeb Polaków i rozwiązywania problemów społecznych byśmy się czuli bezpieczni i by lepiej nam się żyło w naszej Ojczyźnie. Dla mnie ważne jest bezpieczeństwo socjalne rodaków, kształcenie młodego pokolenia i osiąganie ładu społecznego. Tworzenie przyjaznych przepisów, ludzkiej życzliwości, opieka zdrowotna. Uważam, że więzi uczuciowe życia rodzinnego są podstawowymi czynnikami, by Polacy chcieli żyć i pracować w swojej i dla swojej Ojczyzny. Niedawno otrzymałem maila od nieznanej osoby: „Dziękuję, że zdecydował się Pan kandydować w wyborach, bo ludzie którzy mają już dość kłótni PiS-PO i bezpartyjni będą mieli na kogo głosować”. Ja zrobiłem, co dla człowieka zatroskanego o przyszłość Polski i Polaków należało. Oddałem się do dyspozycji i ciężkiej pracy.

– A jak oceniasz swoje szanse wyborcze?

– Nie wiem. Główne partie tak namieszały ludziom w głowach, tyle nalały świeżego betonu do bunkrów nienawiści, że nawet trzęsienie ziemi tego nie ruszy. Zabetonowany w umysłach Orwellowski absurd  trudno ogarnąć logiką. Wszystko może się zdarzyć! Wierzę w ludzi myślących, ale nie wiem jak dużo ich dzisiaj jest. Byłoby jednak źle, gdybym w tych wyborach pozostał ostatnim Mohikaninem. Wkrótce wszystko się wyjaśni.

– Ano tak, niewiele już czasu pozostało…

– Dlatego nie ma co z dużo gadać, bo wszystko można znaleźć na mojej stronie internetowej: jfwojcik.prv.pl  Dziś jedynie mogę prosić o oddany na mnie głos.

– Może jeszcze powiesz coś na koniec związanego z Kaszubami.

– Jednym z najbardziej drażliwych spraw w tym temacie jest chędć powołania nowego województwa na Środkowym Pomorzu. Do tego już kilka razy odnosiłem się w debatach, więc pokrótce powtórzę: „Nic poza interesami partyjnymi za tym nie przemawia. Zwiększenie ilości urzędników nie zapewni rozwoju dla tego w gruncie rzeczy biednego regionu. Recepty uzdrowienia należy szukać gdzie indziej. Jest jeszcze jedna ważna rzecz, która ten pomysł wyklucza – Kaszubska Jednota. Kaszubi byli oddzieleni od Polski przez 300 lat. Przy polskości jednak wytrwali. Dziś są w jednym województwie i tak powinno pozostać. Jako publicysta Pulsu Kaszub muszę rzec – nikt już wiancy nie bądze dzelył Kaszebów”.

Serdecznie pozdrawiam i proszę o głos.





Udostępnij na:

About author

Related Articles