Szlachetny cel w hotelu Wieniawa | Puls Kaszub
Szlachetny cel w hotelu Wieniawa

Szlachetny cel w hotelu Wieniawa

W Rekowie Górnym, „Hotel **** SPA Wieniawa”, 21 października 2017 odbył się „Bal Charytatywny”, by wesprzeć finansowo dwójkę dzieci autystycznych. Szlachetna impreza na której byłem po raz pierwszy. Pałac w Rekowie – pamiętam go prawie jako ruinę, bo za czasów „komuny” w filii prof. Pieniążka uzyskałem tam dyplom: – „Wykwalifikowany ogrodnik warzywnik”.

Po latach niebytu w tym miejscu pałac zaskoczył mnie piękną odnową i obecną funkcją. Odnowiony z zewnątrz, zmodernizowany wewnątrz na najwyższe współczesne standardy stał się taką perełką. Na trasie: Reda – Puck – Półwysep Hel jest to bez wątpienia wspaniałe miejsce na zatrzymanie się na Kaszubach – http://www.hotelwieniawa.com/.
W tym urokliwym miejscu wielu ludzi o wrażliwym sercu otwartym dla drugiego człowieka, który potrzebuje pomocy, zorganizowało Bal Charytatywny. To dobre skojarzenie – bal, czyli radość, radość w pomocy bliźniemu. I taki właśnie był ten Bal. Wszyscy ciesząc się ze swojej dobrej egzystencji cieszyli się, nie szczędząc pieniędzy, by wesprzeć finansowo bliźniego, który potrzebuje pomocy. Radość w pomaganiu była bez wątpienia głównym mottem tego Balu. Jak się dowiedziałem inicjatorką tego charytatywnego pomysłu była Anna Lisewska, a po kilku latach dołączyła do współpracy współwłaścicielka hotelu Elżbieta Pohl – Duczmal.
Rozpisany krótki program imprezy leżał na każdym stoliku wraz z gustownie zwiniętą w rulonik wiadomością, obwiązaną wstążeczką, o dwójce dzieci, dla których przeznaczona będzie pomoc. Program był następujący: 20.00 Powitanie, 20.30 Kolacja serwowana, Pokaz tańca, 21.00 Loteria fantowa na rzecz Martynki i Daniela, 23.30 Licytacja, 3.00 Zakończenie.
Po powitaniu gości długo wymieniano listę darczyńców tej sercem zorganizowanej imprezy, bo było ich aż ponad czterdzieści: firmy, kliniki, restauracje, szwalnie, kluby, kancelarie prawne, szkoły językowe, projektanci, muzycy i osoby prywatne.
Podczas serwowanej kolacji na scenie odbywał się pokaz tańca. Młodzi profesjonaliści wykonali trzy tańce klasyczne.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się loteria, ale najwięcej emocji i radosnej zabawy było podczas licytacji. Na ogół darczyńcy czegoś jednego kupowali gadżet podbijając cenę produktu innego z darczyńców. Nie szczędzono pieniędzy, bo była to aukcja na szlachetny cel. Może właśnie stąd ta radość w zabawie podbijania ceny, by w ten sposób uszczęśliwić autystyczną Martynkę i Daniela. Przez cały czas licytacji do dyspozycji gości był bogato zastawiony „szwedzki stół” – nie stół, a całe przyległe pomieszczenie w którym niczego nie brakowało.
Efektem Balu Charytatywnego było zbieranie pieniędzy na szlachetny cel. Całą sumę wręczono matkom Martynki i Daniela o godz. 1.30. Po tej wymiernej pomocy porozmawiałem z obiema matkami tych dzieci.
Mama Martyny, Kasia Tuchlin z Gdyni Karwiny była bardzo szczęśliwa z efektów Balu: „To dla nas bardzo wielka pomoc. Martynka ma 17 lat i chodzi do szkoły specjalnej nr 5 w Sopocie. Nie mówi, nie pisze, a pomoc państwa jest niewystarczająca. Nie chodzi tu o ciągłą opiekę, dowożenie, ale trzeba płacić za ćwiczenia logopedyczne, zajęcia werbaleliodalne i inne, by dziecku pomóc. Dla nas to wielka pomoc.
Daniel z Gdyni Orłowa ma 13 lat. Trzeba go dowozić do szkoły specjalnej na Witominie. Ta pomoc ma bardzo duże znaczenie. Wykorzystamy ją na opłacenie dodatkowej terapii behawioralnej, 2 godz. Dziennie. To wielkie wsparcie, jakie tu dziś otrzymaliśmy.
Józef Franciszek Wójcik, dziennikarz Pulsu Kaszaub,
Wiceprezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Gdańsk





Udostępnij na:

About author

Related Articles